W Bielsku Podlaskim, na ulicy Brańskiej, policjanci drogówki przeprowadzili rutynową kontrolę prędkości. Ich uwagę przyciągnął Peugeot poruszający się szybciej niż pozwalały przepisy. Kierowca pojazdu, przekraczając dozwoloną prędkość o 16 km/h, naraził się na mandat oraz punkty karne wpisane do systemu.
Nieoczekiwane odkrycie podczas rutynowej kontroli
Podczas standardowej weryfikacji w bazie danych, funkcjonariusze natrafili na zaskakującą informację. Okazało się, że prowadzący samochód mężczyzna w wieku 40 lat był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Radomsku. Powodem poszukiwań była potrzeba ustalenia jego miejsca pobytu do celów prawnych oraz konieczność doprowadzenia go do aresztu. Mężczyzna miał do odbycia karę 83 dni pozbawienia wolności.
Zwrot akcji i dalszy rozwój sytuacji
Zanim jednak policjanci zdążyli przetransportować mieszkańca województwa łódzkiego, ten dokonał niespodziewanego ruchu. Wykorzystując możliwość uregulowania swoich prawnych zobowiązań, opłacił zaległą grzywnę w wysokości 10 000 złotych. Dzięki temu natychmiast zyskał wolność, unikając tymczasowego aresztowania.
Całe zdarzenie pokazuje, jak nieprzewidywalne mogą być wyniki z pozoru rutynowych działań policji. Skuteczność i czujność funkcjonariuszy drogówki nie tylko przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa na drodze, ale również pozwoliły na rozwiązanie sprawy poszukiwanego kierowcy. Z kolei szybka reakcja i zdolność do uregulowania grzywny przez mężczyznę umożliwiły mu uniknięcie bezpośrednich konsekwencji związanych z jego przeszłymi przewinieniami.
Źródło: KPP Bielsk Podlaski
