W spokojnym zazwyczaj Bielsku, doszło do niecodziennego incydentu, który wstrząsnął mieszkańcami jednego z osiedli. Policja zareagowała na zgłoszenie o brutalnym ataku na starszego mężczyznę w jednym z bloków. Poszkodowany 71-latek wymagał natychmiastowej pomocy medycznej z powodu obrażeń głowy. Na miejscu funkcjonariusze szybko ustalili, że za napaścią stoją jego sąsiedzi.

Przyczyna konfliktu

Sprawa zaczęła się od towarzyskiego spotkania w sąsiednim mieszkaniu, podczas którego spożywano alkohol. Gospodarze chcieli oglądać mecz, ale z powodu nieuregulowanych rachunków, zostali odcięci od prądu. Sytuacja zmusiła ich do poszukiwania rozwiązania – postanowili pozyskać energię od sąsiada, używając przedłużacza. Gdy 71-latek odmówił pomocy, doszło do eskalacji konfliktu.

Fizyczna konfrontacja

W wyniku odmowy, 46-letni sąsiad próbował siłą nakłonić seniora do zmiany zdania. Awantura szybko przerodziła się w szarpaninę, do której dołączyła również jego 46-letnia partnerka. Kobieta brutalnie uderzyła staruszka, co doprowadziło do jego poważnych obrażeń. W efekcie napaści, poszkodowany został przewieziony do szpitala na dalsze leczenie.

Konsekwencje prawne

Sprawcy napaści zostali zatrzymani przez policję i trafili do aresztu. Mężczyzna usłyszał zarzuty związane z użyciem przemocy i groźbami w celu wymuszenia określonego zachowania, co może skutkować karą do trzech lat więzienia. Kobieta, która przyczyniła się do obrażeń ciała u seniora, może spędzić za kratami nawet pięć lat. Oba przypadki są przedmiotem dalszego dochodzenia.

To zdarzenie przypomina, jak nieprzewidywalne mogą być skutki nieporozumień sąsiedzkich. Warto pamiętać o znaczeniu dialogu i rozwiązywania konfliktów bez uciekania się do przemocy.

Źródło: KPP Bielsk Podlaski