W lutym, mieszkanka powiatu bielskiego otrzymała telefon od mężczyzny, który twierdził, że jest brokerem. Oznajmił, że kobieta posiada konto inwestycyjne na ich platformie i zapytał, czy chce wypłacić zgromadzone tam fundusze. Rok wcześniej kobieta padła ofiarą oszustwa internetowego, tracąc 25 tysięcy złotych, co zgłosiła już odpowiednim organom ścigania.

Nieoczekiwany telefon i fałszywe obietnice

Kiedy usłyszała ofertę, pomyślała, że oszuści mogą chcieć naprawić swój błąd i oddać jej pieniądze. Skuszona tą perspektywą, kliknęła w przesłany link i wpisała swoje dane osobowe. Następnie, według instrukcji rozmówcy, miała zalogować się do swojego banku i udostępnić wyciągi. Kobieta wykazała się jednak czujnością i odmówiła wykonania tego kroku, mimo że mężczyzna nalegał, argumentując, że to jedyna droga do odzyskania pieniędzy. Wówczas zaczęła podejrzewać, że ponownie jest celem oszustów.

Próby przejęcia kontroli nad komputerem

Nagle wszystkie ikonki na jej komputerze zniknęły, a urządzenie przestało reagować na polecenia wyłączenia. Uświadomiła sobie, że oszuści prawdopodobnie przejęli kontrolę nad jej komputerem. Zaniepokojona, natychmiast zadzwoniła na infolinię swojego banku, aby zablokować dostęp do wszystkich kont bankowych. W krótkim czasie poinformowała również policję o zaistniałej sytuacji.

Refleksja nad oszustwem

Cała sytuacja jest kolejnym przykładem na to, jak oszuści próbują wykorzystywać zaufanie ludzi, podszywając się pod specjalistów. Ostrożność i szybkie działanie kobiety uchroniły ją przed potencjalnymi stratami finansowymi. Warto przypominać, że w przypadku kontaktów, które budzą wątpliwości, zawsze należy zweryfikować tożsamość dzwoniącego i unikać klikania w podejrzane linki.

Źródło: KPP Bielsk Podlaski